Blokady drogowe Ostatniego Pokolenia przez ostatnie miesiące były niemal nieodłącznym elementem życia warszawiaków. Część mieszkańców wspierało aktywistów w walce ze skutkami katastrofy klimatycznej, a część krytykowała ich za powodowane przez nich utrudnienia. Niedawno informowaliśmy, że za zdewastowanie pomnik syrenki dwóm aktywistkom może grozić nawet 8 lat więzienia. Teraz w innej sprawie dotyczącej Ostatniego Pokolenia sąd ogłosił bardzo łagodny wyrok.
Tym razem chodziło o sprawę dotyczącą blokady Mostu Poniatowskiego raz wjazdu na koncert Taylor Swift. Wyrok usłyszało 13 osób. Sąd ukarał je jednak jedynie naganą, czyli najniższą możliwą karą.
- Uzasadnienie dla tych wyroków jest przełomowe i może mieć historyczne znaczenie dla walki o świat bez zapaści klimatycznej w Polsce. Sędzia uznaje bowiem blokady za akt nieposłuszeństwa obywatelskiego oraz bierze pod uwagę kluczowy kontekst kryzysu klimatycznego. - mówiła Zofia Sobczak, jedna z ukaranych naganą, na konferencji prasowej Ostatniego Pokolenia.
Sąd porównał Ostatnie Pokolenie do Ryszarda Siwca
W uzasadnieniu sąd zaznaczył, że aktywiści poprzez swoje działania chcieli zwrócić uwagę na kryzys klimatyczny, a zarzucane im czyny były formą nieposłuszeństwa obywatelskiego. Jak podkreśla sąd, oskarżeni zwracali uwagę na nadużywanie transportu lotniczego, w tym przede wszystkim prywatnych samolotów.
- Przekłada się to na ich niższą szkodliwość społeczną niż w przypadku tamowania ruchu poprzez np. nieprawidłowe parkowanie. O tym, iż problem sygnalizowany przez osoby obwinione ma realny wpływ na życie obywateli może świadczyć choćby ostatnia powódź na południu Polski, której skutki na dzień wydania niniejszego wyroku wciąż dotykają tysiące osób, a w skali świata – miliony – czytamy w uzasadnieniu wyroku.
Sąd skomentował także incydent przed koncertem Taylor Swift, zwracając uwagę na to, że doszło do niego na ulicy Ryszarda Siwca.
- Za znamienne i symboliczne należy [...] uznać miejsce popełnienia przedmiotowego wykroczenia — ulica Siwca, gdzie w 1968 r. inny polski obywatel — Ryszard Siwiec chciał dotrzeć, poprzez dokonanie samospalenia, do zbiorowości społecznej — by dokonać jej przebudzenia, tyle że w innej aniżeli ochrona środowiska, sferze naszego życia. Obecnie osoba ta dla wielu jest bohaterem i być może w przyszłości okaże się, że takimi bohaterami zostaną obecni obwinieni – czytamy w uzasadnieniu do wyroku.
Ostatnie Pokolenie planuje kolejne działania
Jak podkreślają aktywiści z Ostatniego Pokolenia, tak łagodny wyrok jest przykładem tego, jak kluczową rolę sądy mogą odegrać „w walce o niedopuszczenie do zapaści klimatycznej”. Jednocześnie podkreślili oni, że nie mają zamiaru ustać w swoich działaniach.
- Niezależnie od wyroków zwykli ludzie wciąż będą pokojowo łamać prawo. Ponieważ, prawdziwym przestępstwem jest polityka klimatyczna, która prowadzi do zabójczych powodzi, huraganów i fal upałów, do załamania się łańcuchów żywności i do miliardowych migracji - mówiła na konferencji działaczka Ostatniego Pokolenia dr Helena Datner.
Napisz komentarz
Komentarze