Kupcy ze starszej części bielańskiego bazaru Wolumen otrzymali niedawno wypowiedzenia umów najmu. Z dnia na dzień dowiedzieli się, że mają zaledwie miesiąc na opuszczenie swoich stanowisk, zostawiając dorobek całego życia. Niektórzy handlują tu od ponad 25 lat. Spółdzielnia Społem Żoliborz planuje tam wybudowanie 6-piętrowego „akademika”.
Teraz kupcy z Wolumenu dostali nieco więcej czasu na znalezienie nowego miejsca na handel. Choć pierwotnie mieli opuścić swoje pawilony najpóźniej w kwietniu, Społem Żoliborz zgodziło się na przedłużenie najmu do czerwca. To jednak nadal wyścig z czasem. Dzielnica zaproponowała kupcom przenosiny na działkę przy ul. Reymonta, ale decyzje administracyjne i inwestycyjne muszą zapadać szybko.
Dzielnica ma plan, kupcy w rozterce
- Jest pomysł rozbudowy Wolumenu poprzez wykorzystanie działki przy ul. Reymonta. Chcemy pomóc kupcom z pawilonów Społemu, bo ci, którzy handlują pod chmurką, znaleźli już swoje miejsce - mówi nam wiceburmistrz Bielan Włodzimierz Piątkowski.
Plan zakłada stworzenie jednolitych pawilonów o wymiarach 3x6 metrów, ustawionych wzdłuż Alei Reymonta. - To coraz popularniejsze rozwiązanie, łatwe w montażu, higieniczne i możliwe do wyposażenia w media. Jednak kupcy musieliby je sfinansować we własnym zakresie - podkreśla Piątkowski.
W ramach propozycji kupcy mieliby zostać poddzierżawcami działki, co dałoby im stabilność prawną. - Byliby ujęci w aneksie do umowy dzierżawy imiennie, jako podmioty prowadzenia działalności - wyjaśnia wiceburmistrz. Dzielnica zajęłaby się przygotowaniem działki pod kątem formalnym i zadbałaby o przyłącza. Po stronie kupców byłby zakup pawilonów. Jak wskazują władze dzielnicy, zakup takiej „budki” to koszt od 20 do 50 tysięcy złotych.

Społem Żoliborz robi krok wstecz
Dotychczas Społem nie wykazywało chęci do negocjacji, utrzymując surowe terminy wypowiedzeń. Kupcy obawiali się, że nie zdążą się przenieść. Teraz sytuacja uległa zmianie. Skontaktowaliśmy się ze Warszawską Spółdzielnią Spożywców Społem Żoliborz i zapytaliśmy, czy nie byliby skłonni dać więcej czasu kupcom.
- Umowy zostaną wydłużone do czerwca - poinformowała nas przedstawicielka Społemu Żoliborz.
To decyzja, która daje miastu i kupcom dodatkowe dwa miesiące na przygotowanie nowej lokalizacji. Czasu wciąż jest niewiele, bo procedury administracyjne mogą potrwać, a do tego dochodzą koszty przystosowania terenu i budowy pawilonów.
Czas ucieka, kupcy podzieleni
Nie wszyscy handlujący są przekonani do nowej propozycji. - Jak usłyszeli kwoty, to nie były to rzeczy odstraszające, ale muszą się zdecydować wspólnie. Albo wchodzą w to jako grupa, albo temat się rozmyje - zaznacza Piątkowski.
Zmartwieniem dla kupców są nie tylko koszty, ale też niepewność co do przyszłości targowiska w nowej formule. Mimo wszystko, dla wielu przenosiny to jedyna szansa na kontynuowanie biznesu. Władze Bielan gwarantują, że dołożą wszelkich starań, aby kupcy byli zadowoleni z nowego miejsca na prowadzenie biznesu.
Czy uda się zdążyć przed czerwcowym terminem? Wszystko zależy od szybkości decyzji i determinacji kupców.
Napisz komentarz
Komentarze