Reklama

Co z autobusami na Kamionku? Osiedla rosną, ale komunikacja nie nadąża. „Będzie dobra ewolucja”

Bloki stoją, ale komunikacja nie nadąża. Na Kamionku rosną kolejne osiedla. ZTM ma tam już nową pętlę i buduje przystanki. Na razie uruchomiono tylko jedną, lokalną linię - 311. Będzie lepiej, obiecują urzędnicy. Sprawdzamy, jak może się zmienić układ transportowy w tym miejscu.
Zdjęcie z drona osiedla Kamionek
Tak rozwija się Kamionek.

Autor: Maciej Gillert / Raport Warszawski

Dawniej na Kamionku stały głównie hale produkcyjne. Po uwolnieniu gruntów w ciągu dekady deweloperzy zmienili poprzemysłową okolicę w gigantyczne osiedle. Tylko na niewielkim obszarze, między ul. Chodakowską a ul. Przeworską powstanie ponad 3,5 tysiąca mieszkań. Większość z nich już stoi, ale w okolicy ciągle nikogo nie dziwią żurawie budowlane.

Wraz z rozwojem zaczęły się „klasyczne” problemy związane ze zbyt małą liczbą szkół, fatalną jakością dróg czy niedostateczną komunikacją miejską. Pytamy Zarząd Transportu Miejskiego (ZTM) o plany dotyczące tej okolicy. Sprawa powinna być znana także dlatego, że ZTM trzy lata temu przeniósł się właśnie na Kamionek.

zdjęcie z drona
W lewym górnym rogu widoczna pętla Kamionek / fot. Maciej Gillert, Raport Warszawski

Co z autobusami na Kamionku? 

- To rzecz, nad którą cały czas pracujemy – mówi mi Artur Zając, dyrektor pionu przewozów ZTM. – To będzie dobra ewolucja – słyszę. Przypomina, że dawniej jeździła tam tylko linia 123, a teraz co 7-8 minut na zmianę, dwie linie 102 i 202 dowożące mieszkańców do dworca wschodniego i stacji metra.

Osią komunikacyjną dla tej okolicy stała się ul. Chrzanowskiego przechodząca w ul. Mińską. W tym miejscu ZTM nie planuje rewolucji. Także dlatego, że niedługo ma się rozpocząć przebudowa Mińskiej na odcinku od ronda z Terespolską do skrzyżowania z Chrzanowskiego, która potrwa do końca roku. W pierwotnej wersji planowano tam cztery przystanki w okolicy skrzyżowania. 

Poza tym przeciąga się remont ul. Żupniczej, między kościołem św. Rity a Chodakowską. Ulica jest już przejezdna, ale brakuje przystanków. W tym miejscu na pewno pojadą autobusy. Tym bardziej że dwa lata temu otwarto (przy kościele) pętlę „Kamionek”, z której na razie jeździ tylko jeden autobus – linia 311

- Pętla autobusowa została wybudowana strategicznie. Na razie jeździ tam 311, dlatego że brakuje nam Żupniczej. Nie przejedziemy tam na razie autobusem – mówi Zając. 

mapa
Mapa pozwoleń na budowę na Kamionku / UM Warszawa

ZTM postawił już przystanek przy rondzie Siennicka-Drwęcka, choć początkowo był spory problem z wytypowaniem dla niego optymalnej lokalizacji. Kolejny znajdzie się na wspomnianej Żupniczej. Będzie to potencjalna, równoległa trasa dla autobusu zbierającego pasażerów z osiedli położonych bliżej torów kolejowych. – Jest to obszar nam dobrze znany, bo jesteśmy obok. Chcemy jak najszybciej wprowadzić transport w osiedla – mówi Zając. 

Rzecz w tym, że zarówno pętla, Żupnicza jak i remont Mińskiej to inwestycje realizowane przez deweloperów. W ramach zgody na budowę osiedli zobowiązali się oni do konkretnych inwestycji. Ale wiele z tych prac realizowanych jest późno, już po otwarciu osiedli, gdy ruch zdążył się zwiększyć. Pojawiały się też problemy z terminowością i wywiązywaniem się z kontraktu (jak w przypadku pętli, gdzie musiał interweniować ZTM). 

Są też plusy – inaczej niż np. w Ursusie, w wielu miejscach uwzględniono już potencjalne trasy autobusów. Stąd pętla i miejsce na przystanki powstające wraz z remontami dróg.

Jak dojechać do PKP Warszawa Grochów? 

Komunikację w okolicy poprawiło otwarcie, w grudniu 2023 roku, przystanku PKP Warszawa Grochów. Zlokalizowany jest na tyłach osiedli, na końcu ul. Wiatracznej, za Wojskowym Instytucie Medycznym. Problemem jest dojazd do tego miejsca. Brakuje tam nawet… chodnika prowadzącego do przystanku. Kolejarze swój kawałek oddali, natomiast 80-metrów, za które odpowiada dzielnica, wciąż czeka.

Problemem jest też dojazd do tego miejsca komunikacją. W pobliżu nie ma żadnego przystanku autobusowego. Jak słyszymy, wszystko zmieni się dopiero po wybudowaniu wiaduktu, czyli obwodnicy Pragi. Problem w tym, że inwestycja jest zapowiadana od 2006 roku, a obecnie nawet nie wiadomo kiedy mogłaby się rozpocząć. 

- Przystanek został wybudowany przez kolejarzy. Nie wszystkie decyzje były z nami konsultowane. W przyszłości on ma być połączony wiaduktem, ale ciężko przewidzieć kiedy to nastąpi – przyznaje Artur Zając z ZTM. 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Mieszkanka Przeworskiej 26.02.2025 08:48
Mieszkańcy tych osiedli proszą też o szkołę, obiecywaną już od lat…. Nie trudno sobie wyobrazić ile dzieci pojawiło się na tych nowych osiedlach. Nie ma ani szkół ani komunikacji by dojechać do szkół oddalonych… (do których też nie jest łatwo się dostać), ani obwodnicy, ani chodnika na stację PKP Grochow. W tej okolicy jest masa niedopatrzeń i zaniedbań ze strony urzędu Praga Południe…. Jedna wielka urbanizacyjna katastrofa.

Jw 26.02.2025 08:49
Urbanistyczna*…. (Emocje)

Mieszkaniec kamionka 26.02.2025 08:52
Tak, proponujemy aby Władze Stoleczne zainteresowały się tymi wszystkimi zaniedbaniami w urzędzie dzielnicy.

Ola 22.02.2025 11:37
Mieszkańcy tych osiedli proszą też o dojazd autobusem do szkół na Ostrobramskiej - STO im. Wyszyńskiego i Didasko, ale ZTM póki co jest głuche na te prośby. Mamy nadzieję, że wraz ze zmianami, nad którymi ZTM pracuje teraz, przyjdzie też ta wyczekiwana zmiana.

NAPISZ DO NAS

Masz temat dotyczący Warszawy? Napisz do nas. Zajmiemy się Twoją sprawą.

Reklama
Reklama