W ciągu zaledwie dwóch dni policjanci skontrolowali 132 pojazdy w różnych punktach Warszawy. Efekt? 79 mandatów karnych na łączną kwotę 42 200 złotych. To nie wszystko – funkcjonariusze zatrzymali także 7 praw jazdy oraz 9 dowodów rejestracyjnych. Każdy z kierowców, który zdecydował się na udział w nielegalnych wyścigach, musiał liczyć się z surowymi konsekwencjami.
- Zero tolerancji dla nielegalnych wyścigów samochodowych – podkreśla stołeczna policja.
Warszawa mówi "stop" nielegalnym wyścigom
Podczas akcji policjanci ujawnili również jedno przestępstwo z art. 180a kk., które dotyczy prowadzenia pojazdu w sposób zagrażający bezpieczeństwu w ruchu drogowym. To kolejny dowód na to, że stołeczni funkcjonariusze traktują sprawę z najwyższą powagą. Działania będą kontynuowane, a każdy, kto zdecyduje się na ryzykowne zachowania na drodze, może spodziewać się natychmiastowej reakcji.
W listopadzie informowaliśmy, że Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji pracuje nad zmianami w prawie, które mają wprowadzić kary za „organizowanie i udział w wyścigach”, a także za drift oraz jazdę na jednym kole. W tej sprawie wielokrotnie wypowiadał się minister.
– W styczniu przedstawiliśmy pakiet regulacji, a prace nad nim dobiegają końca. Zmiany dotyczą kodeksu karnego i są to bardzo złożone kwestie. Wiodącymi resortami są infrastruktura oraz sprawiedliwość. My wspieramy te działania, aby uregulować tę sprawę, zakazać pewnych zachowań lub obłożyć je sankcjami. Dopóki jednak zmiany w prawie nie wejdą w życie, policja będzie zdecydowanie zwalczać tego typu przestępstwa, które zagrażają życiu, zdrowiu i spokojowi mieszkańców – powiedział Tomasz Siemoniak, szef MSWiA.
Wypowiedź ministra poparł prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Jak zaznaczył, gdy nowe przepisy wejdą w życie, „nie będziemy mieli do czynienia z tego typu wyścigami”.
Napisz komentarz
Komentarze