Wybuchowe bębny na Narodowym
W środę 2 kwietnia, na murawie Stadionu Narodowego, został rozegrany finał o Superpuchar Polski, w którym Jagiellonia Białystok pokonała Wisłę Kraków 1:0. Spotkanie nie odbyło się bez interwencji, bowiem policjanci z oddziału prewencji zatrzymali m. in. trzy osoby, które próbowały wnieść środki pirotechniczne.
Mowa o 120 racach i flarach, które pseudokibice postanowili schować wewnątrz bębnów. W środku znajdowały się ponadto klubowe kominiarki, dzięki którym służby mogłyby nie rozpoznać osoby, odpalające race. Niestety dla mężczyzn, sztuka ta się nie udała. Ze względów bezpieczeństwa pracownicy ochrony zdecydowali się sprawdzić wnętrze instrumentów za pomocą prześwietlenia RTG. Jako że kibice odmówili, konieczna była interwencja policji.

Teraz całej trójce grożą nawet pięć lat więzienia, za naruszenie art. 59 ptk. 1 Ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych. Chodzi o wnoszenie wyrobów pirotechnicznych, mogących potencjalnie wywołać pożar, na teren imprezy masowej, jaką był środowy mecz. Takimi wyrobami są, chociażby flary.
Zatrzymano łącznie kilkanaście osób
Tego dnia policjanci zabezpieczający finał Superpucharu Polski zatrzymali sumie 15 osób, m. in. za posiadanie narkotyków, niebezpiecznych narzędzi czy zakazu stadionowego.
Ukarano także 12 osób mandatami na łączną kwotę 3,2 tys. zł, w tym za spożywanie alkoholu w miejscach publicznych, używanie słów nieprzyzwoitych oraz zaśmiecanie.
Ciekawostką może być to, że według danych Komendy Stołecznej Policji, pseudokibice najczęściej popełniają przestępstwa związane z narkotykami (sprzedaż, dystrybucja, etc.) oraz właśnie z imprezami masowymi. W samym tylko 2024 roku prokuratura postawił im aż 301 zarzutów w sprawach narkotykowych i 82 w związku z bezpieczeństwem na imprezach (najczęściej meczach).
Napisz komentarz
Komentarze