Tragedia na ul. Inżynierskiej. „Tą okolicą rządzą grupy zorganizowane”
Trzy dni po tragedii na ulicy Inżynierskiej jest spokojnie, panuje mały ruch. Pod bramą prowadzącą na podwórko, w którym doszło do tragedii, palą się znicze. Niektóre z nich przynieśli policjanci, aby upamiętnić zmarłego kolegę. Sprzedawcy w okolicznych sklepach i punktach usługowych nie chcą rozmawiać z mediami. Ci, którzy zgodzili się na rozmowę, zaznaczają że nie czują się bezpiecznie.
26.11.2024 15:35